To już stały punkt kalendarza Ligi Mistrzów. W 1/8 finału ponownie zagrają ze sobą Real Madryt i Manchester City. Pierwszy mecz zaplanowano na 11 marca 2026 roku, godzina 21:00, a areną spotkania będzie Estadio Santiago Bernabéu. To piąty sezon z rzędu, gdy te drużyny trafiają na siebie w fazie pucharowej. Trochę jak przedwczesny finał, choć przecież to „dopiero” 1/8.
Nowe rozdanie na Bernabéu
Tym razem zmienia się jeden istotny element układanki. Na ławce Realu nie ma już ani Carlo Ancelotti, ani Xabi Alonso. Zespół prowadzi Álvaro Arbeloa i to on musi poukładać drużynę w trudnym momencie sezonu. W takich meczach detal bywa ważniejszy niż nazwisko na koszulce, choć nazwiska też mają znaczenie. A tych po stronie Realu chwilowo brakuje.
Real Madryt – kontuzje i cierpliwość
Lista nieobecnych wygląda poważnie. Nie zagrają m.in. Jude Bellingham oraz Kylian Mbappé, co mocno ogranicza potencjał ofensywny gospodarzy. Arbeloa zapewne postawi na niski, zwarty blok i szybkie wyjścia do przodu. Największą nadzieją pozostaje Vinícius Júnior, który w pojedynkach jeden na jednego wciąż potrafi zrobić różnicę. To może być wieczór cierpliwości, nie fajerwerków.
Manchester City – kontrola i jakość
Zespół Pep Guardiola zakończył fazę ligową na 8. miejscu i uniknął baraży. Do pełni sił wrócił Erling Haaland, co w kontekście osłabionej defensywy Realu brzmi jak poważne ostrzeżenie. Coraz większą rolę w środku pola odgrywa także Nico O’Reilly, wspierany przez Rodri. City prawdopodobnie przejmie inicjatywę i długo będzie operować piłką na połowie rywala. Pytanie tylko, czy szybko znajdzie wolne przestrzenie.
Statystyki i H2H
W grudniu 2025 roku, w fazie ligowej obecnej edycji, Manchester City wygrał w Madrycie 2:1, mimo że to Real pierwszy trafił do siatki. Ogólny bilans bezpośrednich spotkań pozostaje bardzo wyrównany – po sześć zwycięstw każdej ze stron i pięć remisów. Te liczby dobrze oddają charakter tej rywalizacji. Niby różne style, inne momenty w cyklu drużyny, a końcowy rezultat często długo pozostaje sprawą otwartą.
Nasz typ na spotkanie Real Madryt – Manchester City
Real, osłabiony kadrowo, raczej nie rzuci się do wysokiego pressingu. Spodziewany scenariusz to wyraźna przewaga City w posiadaniu piłki – być może w granicach 65–70 procent. Jeśli gospodarze przetrwają pierwsze pół godziny bez straty gola, mecz może się wyrównać i zrobi się nerwowo.
Typ: remis 1:1 lub minimalne 0:1 dla Manchesteru City. Przy obecnych brakach w defensywie Realu zatrzymanie Haalanda wydaje się zadaniem skrajnie trudnym.
Gdzie obejrzeć mecz Real Madryt – Manchester City?
Transmisja w Polsce:
- TV: Canal Plus Extra. Wybrane mecze środowe bywają dostępne także w TVP 1 lub TVP Sport – warto sprawdzić ramówkę bliżej terminu.
- Online: Polsat Box Go oraz pakiet sportowy w Canal+ Online.
Początek w środę o 21:00. Bernabéu znów będzie świadkiem rozdziału tej historii. I coś podpowiada, że emocji nie zabraknie – nawet jeśli tempo momentami będzie szachowe.